Super wianki komunijne Knurów i przedszkole Mokotów z rodzinną atmosferą

Moja córka chciała mieć tak jak jej koleżanki wianki komunijne Knurów, a ja się na to nie zgodziłam. Dyskutowaliśmy tę sprawę z mężem i oboje uznaliśmy to za zbędne w zasadzie fanaberie. Wychodzimy bowiem z założenia, że Komunia Święta to jest czas, w którym nie należy się skupiać na rzeczach materialnych tylko na przyjęciu Sakramentu. Nie chcieliśmy z tego dnia robić rewii mody dlatego stwierdziliśmy, że stroje i dodatki trzeba ograniczyć to zbędnego minimum. I tak się właśnie stało, odrzuciliśmy wianki komunijne Knurów, kolczyki, strojne buty na rzecz skromnych, a szaty na szczęście wszyscy mieli takie same. W każdym razie- myślę, że nasza córka może nam mieć trochę za złe, że nie zgodziliśmy się na te wianki komunijne Knurów i inne dodatki. Byłam ostatnio w Norwegii, a konkretnie to w Oslo i tam przez okno z mieszkania moich znajomych mogłam obserwować lokalne przedszkole Mokotów. Okazało się, że jest to miejsce, w którym dzieciom pozwala się na wiele swobody. Były to dni, w których temperatura była bardzo wysoka i w Oslo został ogłoszony stan suszy i proszę sobie wyobrazić, że dzieci, które bawiły się na podwórku biegały w samych majtkach, a niektóre nawet nago a Panie polewały je wodą z węża ogrodowego. Myślę, że żadne przedszkole Mokotów w Polsce nie mogłoby sobie na to pozwolić i że przede wszystkim rodzice mieliby pretensje jeśli doszłoby do takiej sytuacji. Ta swoboda zachowań bardzo mnie zaskoczyła i uważam, że to świetne, że tam wychowują w ten sposób dzieci, stawiają na spontaniczność.